Przejdź do treści

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2017 r.

Sygnatura V CSK 197/17. Sąd Najwyższy, Izba Cywilna. Źródło: lawtern.com.

Sygn. akt V CSK 197/17

WYROK

W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

Sąd Najwyższy w składzie: Dnia 7 grudnia 2017 r. SSN Marian Kocon (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Wojciech Katner SSN Marta Romańska w sprawie z powództwa S. Spółki z o.o. w L. przeciwko I. Spółce z o.o. w W. (poprzednio: R. Spółce z o. o. w W.) o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 7 grudnia 2017 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 31 sierpnia 2016 r., sygn. akt I ACa (…), uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z dnia 31 sierpnia 2016 r. oddalił apelację pozwanego R. sp. z o.o. w W. od wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 6 kwietnia 2016 r. uwzględniającego żądanie powoda S. sp. z o.o. w L. zasądzenia na jego rzecz od pozwanego kwoty 2 167209,76 zł z odsetkami. Na tę kwotę składają się prowizje, koszty dodatkowe oraz dodatek z tytułu ryzyka działalności gospodarczej za bliżej określony okres czasu. Sąd ustalił, że strona powodowa zawarła w dniu 31 października 1996 r. z poprzednikiem prawnym strony pozwanej (podmiotem niemieckim) umowę kooperacyjną, określającą zasady współpracy stron przy opracowaniu realizacji projektów oraz eksploatacji urządzeń ciepłowniczych. Prawa i obowiązki z tej umowy niemiecki podmiot przeniósł na rzecz obecnego pozwanego w 1999 r. (polskiej spółki - córki).

W dniu 19 kwietnia 1999 r. strony zawarły porozumienie (umowę dodatkową) do umowy kooperacyjnej. Pozwany uzyskał uprawnienie do zlecenia kontrahentowi eksploatację urządzeń zaopatrujących w energię, a nadto b ył zobowiązany do uiszczenia na rzecz powoda prowizji, dodatkowych kosztów i dodatku związanego z ryzykiem prowadzenia działalności w okresie trwania każdej umowy o dostawę ciepła z osobami trzecim (odbiorcami ciepła) najdłużej przez 20 lat. W latach 1999 - 2000 strony zawarły sporo umów o eksploatację automatycznych centrali cieplnych (ACC), które zostały zrealizowane w ramach współpracy. Razem z tymi umowami strony podpisywały standardowy załącznik nr 1, który określał roczną cenę stałą eksploatacji kotłowni oraz załącznik nr 1.1, wskazujący m.in. na wysokość prowizji, kosztów dodatkowych oraz tzw. dodatku z tytułu ryzyka, które pozwany zobowiązał się uiszczać kontrahentowi.

W umowie o eksploatację wskazano odbiorców ciepła. W 2001 r. zawarto umowy do tyczące także kilku kolejnych (pięciu) central automatycznych (dwóch w J. i trzech w S.). Umowy te zawarto na krótszy okres i nie przewidywały one możliwości wypowiedzenia bez ważnej przyczyny. Strony nie podpisały też załączników nr 1.1 do umów, a jedynie załącznik nr 1, określający miesięczną stałą cenę za prowadzenie eksploatacji kotłowni. Chodziło o dwie umowy z dnia 30 czerwca 2001 r. Umowy te zawarto, gdy powód faktycznie już eksploatował kotłownie. Mimo wezwań powoda do podpisania standardowych załączników nr 1 .1, ostatecznie do ich podpisania nie doszło. Strony nie doszły bowiem do porozumienia co do zasad rozliczenia i wysokości opłat należnych powodowi. W dniu 19 października 1999 r. pozwany wypowiedział umowę kooperacyjną z 1996 r. wraz ze wszystkimi umowami dodatkowymi.

W treści wypowiedzenia wskazano, że realizacja niezakończonych wspólnych projektów pozostaje bez zmian. Pozwany następnie (w piśmie z dnia 16 marca 2001 r.) potwierdził, że po wypowiedzeniu umowy kooperacyjnej nadal obowiązują warunki tej umowy dla już zrealizowanych projektów. W ramach współpracy przedstawiciele obu stron podpisywali umowy o generalnym wykonawstwie obiektu ciepłowni i instalacji, powierzając ich realizację powodowi. Sąd uznał, że wyrok Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 30 marca 2010 r., I ACa 95/09, prejudycjalnie rozstrzygnął o istnieniu odpowiedzialności kontraktowej pozwanego co do zasady, a wyrok Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 28 października 2015 r., I ACa (…), sposób ustalenia wysokości należnych powodowi świadczeń.

Skarga kasacyjna pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego - oparta na obu podstawach z art. 398 3 k.p.c. - zawiera zarzut naruszenia art. 6 k.c., art. 328 § 2 w zw. z art. 391 k.p.c., art. 365 § 1 k.p.c., 321 k.p.c., 232 zd. 1 w zw. z art. 3 i 227 k.p.c., art. 245 w zw. z art. 253 i 233 k.p.c., i zmierza do uchylenia tego wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Godzi się zauważyć, że powód upatruje dochodzonego roszczenia w postanowieniach umowy i wiąże to z niewykonaniem, według jego stanowiska, postanowień umownych przewidujących obowiązek zapłaty przez skarżącego odpowiednich świadczeń. Nie chodzi tu zatem o roszczenia o charakterze odszkodowawczym ex contractu (art. 471 k.c.). Skomplikowany z woli stron układ stosunków obligacyjnych między nimi, wskazywana zależność między poszczególnymi umowami (kooperacyjną i dalszymi), okres współpracy stron, ograniczenie tej współpracy po wypowiedzeniu umowy kooperacyjnej, nawiązywanie w okresie współpracy do stosunków obligacyjnych z osobami trzecimi (np. odbiorcami energii cieplnej) uzasadniał ze strony Sądu bliższy opis jurydyczny dochodzonego roszczenia, przede wszystkim jego źródła kontraktowego i przesłanek powstania.

Dokonane przez Sąd Apelacyjny określenie te go roszczenia jest na tyle ogólne i pobieżne, że nie pozwala na właściwą weryfikację jego zasadności, skoro pozwany podważał w toku postępowania dowodowego także podstawę odpowiedzialności kontraktowej, a nie tylko wysokość poszczególnych należności, komponujących to roszczenie w dochodzonej wysokości. Nie podano nawet odpowiednich postanowień umowy kooperacyjnej z 1996 r., na podstawie których jest ono formułowane, przesłanek jego powstania oraz trwania w okresie obecnego postępowania. Rolą Sądu Najwyższego nie jest szczegółowe odtwarzanie z akt sprawy opisu dochodzonego przez powoda roszczenia, m.in. na podstawie uzasadnień rozstrzygnięć zapadłych wcześniej w odniesieniu do należności za okres nie obejmujący żądanie pozwu.

Te zaniechania Sądu Apelacyjnego wynikają z błędnej oceny mocy wiążącej, wynikającej z art. 365 § 1 k.p.c., wskazanych orzeczeń Sądu Apelacyjnego z dnia 30 marca 2010 r. i z dnia 28 października 2015 r. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono, że istota uregulowanej w art. 3 65 § 1 k.p.c. mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia polega na tym, że wymienione w nim podmioty powinny mieć na względzie fakt wydania prawomocnego orzeczenia i jego treść (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, nie publ.). Wynikający z niej stan związania - według dominującego poglądu w judykaturze Sądu Najwyższego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2007 r., IV CSK 110/07, nie publ. i z dnia 22 czerwca 2010 r., IV CSK 359/09, OSNC 2011, nr 2. poz. 16) - ogranicz a się jednak do sentencji orzeczenia i nie obejmuje motywów rozstrzygnięcia.

Dlatego przyjmuje się, że sąd nie jest związany ustaleniami i oceną dowodów, dokonanymi w innej sprawie. Podkreśla się tylko, że, dokonując samodzielnych ustaleń, nie może ignorować stanowiska zajętego w innej sprawie, w której stan faktyczny był konstruowany na podstawie tego samego zdarzenia, lecz biorąc je pod uwagę, obowiązany jest dokonać własnych, wszechstronnych ustaleń i samodzielnych ocen, które w rezultacie mogą doprowadzić do odmiennych konkluzji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00, nie publ.). Uzasadnieniem tego stanowiska są - jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 marca 2009 r., IV CSK 441/08, (nie publ.) - dwa argumenty. Zasadniczym jest ten, że w grę wchodzi tu kwestia prawa do oceny wiarygodności dowodów, będąca podstawą i gwarancją niezawisłości orzekania sędziowskiego.

Dlatego, jak podkreślono w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00, wszelkie wyłączenia i wyjątki od zawarowanej w art. 233 § 1 k.p.c. zasady samodzielności i niezawisłości sądu w dokonywaniu oceny materiału dowodowego należy interpretować ścieśniająco. Drugi argument wynika stąd, że w każdej ze spraw opartych na tym samym zdarzeniu sądy - w następstwie realizowania zasady kontradyktoryjności procesu cywilnego - mogą dysponować różnym materiałem dowodowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2013 r., V CSK 84/12, nie publ.). Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną podziela wyrażoną w przytoczonych wyżej orzeczeniach wykładnię art. 365 § 1 k.p.c. To oznacza, że zarzut wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 365 § 1 k.p.c. jest uzasadniony.

Rację bowiem ma skarżący, że Sąd błędnie przyjął, iż wyrok Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 30 marca 2010 r. „przesądził” o istnieniu odpowiedzialności kontraktowej pozwanego co do zasady również za okres objęty żądaniem pozwu. Takie samo stanowisko należałoby odnieść do mocy wiążącej wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 28 października 2015 r., aczkolwiek po uchyleniu tego wyroku przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 2 marca 2017 r., V CSK 203/16 utraciło ono w sprawie rację bytu.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku. aj r.g.

Wczytuję stronę

To zwykle trwa kilka sekund.