Sentencja
137/2/B/2011
s2POSTANOWIENIE z dnia 20 kwietnia 2011 r.
s3Sygn. akt Ts 5/09
s4Trybunał Konstytucyjny w składzie:
s5Andrzej Rzepliński – przewodniczący Małgorzata Pyziak-Szafnicka – sprawozdawca Marek Kotlinowski,
s6po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2010 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej Jacka B.,
s7p o s t a n a w i a:
s8nie uwzględnić zażalenia.
Uzasadnienie
W skardze konstytucyjnej z 31 grudnia 2008 r. wniesiono o zbadanie zgodności art. 4241 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.; dalej: k.p.c.) w zw. z art. 417 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93, ze zm.; dalej: k.c.) z art. 77 ust. 1, art. 32 ust. 1, art. 2 w zw. z art. 77 ust. 1 Konstytucji.
¶ 2Postanowieniem z dnia 1 lipca 2010 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej z uwagi na oczywistą bezzasadność zarzutu naruszenia art. 77 ust. 1 i art. 2 Konstytucji oraz z powodu nieudowodnienia, że naruszona została zasada równości (art. 32 Konstytucji). Skarżący wniósł zażalenie, podnosząc, że przedmiotem skargi jest ustalone w orzecznictwie kwalifikowane rozumienie pojęcia niezgodności z prawem, a ponadto – jego zdaniem – została wykazana niezgodność z art. 32 w zw. z art. 77 Konstytucji oraz z art. 2 w zw. z art. 77 Konstytucji.
¶ 3Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
¶ 4Zaskarżone postanowienie jest prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w zażaleniu nie podważają ustaleń dokonanych w przedmiotowym postanowieniu i w ocenie Trybunału nie zasługują na uwzględnienie. Zarzut naruszenia konstytucyjnej zasady równości, które w ocenie skarżącego polegać ma na „zróżnicowaniu przesłanek osiągnięcia celu, jakim jest uzyskanie odszkodowania”, co skutkuje – zdaniem skarżącego – tym, że „Państwo w 100% nie odpowiada cywilnie odszkodowawczo za zwyczajne błędy judykacyjne popełniane w tzw. sprawach niekasacyjnych przez sądy powszechne”, nie mógł się ostać – jak słusznie wyjaśniono w zaskarżonym postanowieniu z 1 lipca 2010 r. – z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na oczywistą bezzasadność zarzutu naruszenia art. 77 ust. 1 Konstytucji oraz nieudowodnienie niezgodności zaskarżonych przepisów z art. 32 w zw. z art. 77 ust. 1 Konstytucji. Po wtóre, trafnie wskazano w zaskarżonym postanowieniu, że od wyroku sądu I instancji skarżący nie wniósł apelacji (choć uległ co do połowy żądanej kwoty), ale rozstrzygnięcie to zakwestionowała pozwana, a sąd II instancji zmienił orzeczenie w ten sposób, że zasądził 20% dochodzonego roszczenia. Gdyby pojęcie niezgodności z prawem, którym posługuje się art. 77 ust. 1 Konstytucji, rozumieć tak, jak chce tego skarżący, oznaczałoby to możliwość uruchomienia „trzeciej instancji” – Sądu Najwyższego – przez każdą stronę niezadowoloną z rozstrzygnięcia sądu II instancji. Tymczasem konstytucyjny standard przewiduje postępowanie dwuinstancyjne, a ustrój sądownictwa opiera się na niezawisłości sędziowskiej, której wyrazem jest swobodna ocena dowodów. Trybunał Konstytucyjny wskazuje, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej niezgodnym z prawem działaniem lub zaniechaniem organu władzy publicznej nie jest absolutny i nieograniczony, ale jego zakres musi uwzględniać gwarancje wynikające z konstytucyjnego prawa do sądu oraz z ustrojowej pozycji niezawisłego sędziego. Zatem wbrew temu, co twierdzi skarżący, że niekonstytucyjne jest „zawężenie na poziomie ustawy zwykłej normatywnej treści pojęcia »niezgodność z prawem« jedynie do przypadków podwójnie kwalifikowanych (oczywistych i rażących naruszeń), skoro takie ograniczenie odpowiedzialności Skarbu Państwa nie znajduje (…) umocowania w art. 77 ust. 1 Konstytucji”, podstawa taka istnieje już w samej ustawie zasadniczej, a wynika z art. 77 ust. 1 w zw. z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji (por. wyrok TK z 1 kwietnia 2008 r., SK 77/06, OTK ZU nr 3/A/2008, poz. 39). W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 32 ust. 1 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny zwraca uwagę, że zarzut ten opiera się na fałszywym założeniu, jakoby celem obu postępowań – wszczętego na skutek skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia – było uzyskanie odszkodowania. Ponieważ de lege lata funkcje obu tych postępowań są różne, a w szczególności celem i efektem kontroli dokonywanej w trybie kasacyjnym nie jest odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa, całkowicie bezpodstawne jest oczekiwanie skarżącego, by kryteria oceny prawnej obu skarg były jednakowe. Zawarte w skardze konstytucyjnej uwagi na temat ujednolicenia podstaw i przesłanek uwzględnienia można zatem traktować wyłącznie jako postulaty de lege ferenda, natomiast zarzut naruszenia zasady równości jest oczywiście bezzasadny.
¶ 5Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę, należało nie uwzględnić zażalenia wniesionego na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego o odmowie nadania skardze konstytucyjnej dalszego biegu.